Monday, July 9, 2007

***

I abstynenckie urodziny trzeba kiedys przeżyc ;) Tak naprawdę to przecież tylko kolejny zwykły dzień zbliżający nas do śmierci... Też napisałam :P
Z tym Ostrym to mnie zdziwiłaś :P Myślę, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że on też nie przyjdzie sam. No przynajmniej ze swoją Kasią. Ale w razie co spać możesz u mnie zawsze :) Nawet jeśli mnie nie będzie aktualnie w Szczecinie- dzwoń do mojej mamy. Ona Cię zawsze przyjmie z chęcią, zrobi kanapki i będzie szczęśliwa, że ma z kim pogadać ;) :*
(M.)

No comments: